Przepis na danie główne: „Prawdziwa pewność siebie”
Pewność siebie, to wyjątkowe danie główne. Można je podawać w towarzystwie poczucia własnej wartości i odrobiny optymizmu. Szczególnie sprawdza się z większą szczyptą działania. Bo to właśnie, ostatni składnik sprawia, że „Prawdziwą pewność siebie” będziemy chcieli jeść codziennie. Myślisz – czy to możliwe, odpowiadam oczywiście…
Abyś mógł cieszyć się nią każdego dnia, nie musisz się z nią urodzić. Choć prawdą jest, że przychodzimy na świat z większymi lub mniejszymi skłonnościami do tej cechy. Na szczęście jednak nasz mózg jest bardzo plastyczny i istniej możliwość wypracowania pewności siebie, dzięki treningowi. Oczywiście jest to proces i nie o tym będą moje dzisiejsze rozważanie….
Co trzeba zgromadzić, aby mieć ją każdego dnia?
Największą sztuką w przygotowaniu są same składniki. Warto zwrócić uwagę, aby te były dobrane ze szczególną uważnością. Niech nie zmylą Cię podobieństwa między nimi, skup się na tym, co możesz zyskać z różnic. Połączenie wszystkich składników i zachowanie odpowiednich proporcji z całą pewnością wzbogaci walory smakowe dania głównego.
Składniki:
1 kg poczucia własnej wartości dzięki niemu będziesz mógł uwierzyć, że Twoje danie zostanie naprawdę docenione. Składnik ten jest niezbędny, dzięki niemu wiesz że zasługujesz w życiu na miłość i szacunek innych ludzi. Przy podejmowaniu nowych działań, wierzysz w ich powodzenie, a spotkane trudności nie stanowią problemu i możesz stawić im czoła. Porażki i niepowodzenia potraktujesz jako motywację do podejmowania dodatkowych działania prowadzących Ciebie do celu.
0,8 kg optymizmu: jest to jeden z najbardziej popularnych składników w przypadku tego rodzaju dań – nie oznacza to jednak, że powszechnie dostępny, a szkoda, bo wzbogacone nim inne dania, czy nawet przystawki – mogą znacznie podnieść swoją wartość i walory smakowe. Optymizm sprawi, że spojrzysz na całość jeszcze bardziej przychylnie. Dokładając go do dania możesz być pewny, że wszystko pójdzie po Twojej myśli. Niech nie zniechęci Cię fakt, że jest to trudny do zdobycia składnik, zapraszam do uruchomienia własnej produkcji…
0,5 kg samowspółczucia – składnik do niedawna trudnodostępny, rzadziej wykorzystywany. Dzięki niemu odważniej sięgniesz w przyszłości po kolejne, a jeśli coś pójdzie nie tak, to zwiększysz motywację do następnego podejścia, a o pierwszym niepowodzeniu szybko zapomnisz, skoncentrujesz się na samym doświadczeniu i wnioskach z niego płynących.
0,5 kg poczucia własnej skuteczności dzięki niej uwierzysz, że możesz okazać się mistrzem w przygotowywaniu każdego posiłku. Trudność w wykonaniu dania, sprawi że jeszcze bardziej będziesz chciał je zrobić, a podczas następnego gotowania sięgniesz po przepis o wyższym poziomie trudności.
Połączenie wszystkich składników i zachowanie odpowiednich proporcji sprawi, że powstanie mocna pozycja w Twoim osobistym menu tz. „Prawdziwa pewność siebie”
Nie, absolutnie nie jestem autorką „przepisu”, ta odsłona pewności siebie w wydaniu „Prawdziwej pewności siebie”, to propozycja Katty Kay i Claire ShipMan autorek „Pewnej siebie kobiety” – mnie osobiście urzekła w takim wydaniu. Czuję, że jestem po to, aby działać, dlatego tak bardzo trafia do mnie zaproponowana przez Panie formuła. O prawdziwej pewności siebie napisały tak: “Znacie powiedzenie: „To wszystko jest w Twojej głowie”. Otóż w odniesieniu do pewności siebie to nieprawda. ….cecha ta ma bardzo niewiele wspólnego z zawartością naszej głowy. Pewność siebie pojawia się wtedy, kiedy nasze wewnętrzne przekonanie, że czegoś nie potrafimy zostaje unicestwione przez brutalny fakt, że coś osiągnęliśmy. A więc pewność siebie, to coś, co zmienia myśl w działanie…”
Zachęcam Was do analizy i przetestowania przepisu, może zdecydujecie się przygotować pewność siebie w takim właśnie wydaniu. Ja spróbowałam i pokochałam.