Ostatnio przestałam regularnie pisać na blogu. Dużo się dzieje i nie sposób wszystkiego ogarnąć) Ale dzisiaj postanowiłam skrobnąć kilka słów. O czym? O tym, jak przepięknie spędziłam sobotę, co już nie jest tajemnicą dla osób, które obserwują moje relacje na FB.

Uczestniczyłam w spotkaniu organizowanym przez Gazetę Wyborczą. Wydarzenie odbywało się w Poznaniu w Concordia Design pod hasłem Kobiety wiedzą, co robią. W trakcie zrealizowane zostały 3 panele i każdy z nich miał nieco innych temat przewodni: Panel I “Przyszłość jest kobietą” Panel II “Dobrostan na pierwszym miejscu” Panel III “Kobiety na stanowiskach kierowniczych”. W każdym z wymienionych uczestniczyli zaproszeni goście i dziennikarki, które prowadziły poszczególne panele.

Mogę otwarcie powiedzieć, że w każdym ze spotkań znalazłam przesłanie również dla siebie. Podczas pierwszego panelu byłam ogromnie wzruszona, dyskutowane treści dotykały bardzo głęboko tematów trudnych dla wszystkich kobiet. Na scenie można było zobaczyć przejęcie w oczach uczestniczek, naprzemiennie ze szczerą radością. Bardzo głośno i mocno wybrzmiał temat równouprawnienia, oraz tego, jak ważne jest, aby kobiety miały realny wpływ na podejmowane decyzje, które ich dotyczą. W trakcie panelu Maja Ostaszewska opowiadała o wspaniałych ludziach, w tym kobietach zaangażowanych w pomoc na granicy polsko – białoruskiej. Wzmocniłam w sobie wówczas przekonanie, że każda z nas ma wielki wpływ na sytuację.Małe gesty, które podejmujemy na co dzień mają ogromny wpływ. Każda mała inicjatywy wpływa i realnie tworzy wielkie inicjatywy. Dlatego nie zapominajmy o tym, kiedy po raz kolejny staniem przed pytaniem: Jaki to ma sens?

Panel II zrobił mi absolutne “WOW”. Osoba Kasi Kucewicz zaświeciła na scenie. Kasia pięknie mówiła o tym, jakie to ważne, aby zadbać o siebie, aby zaopiekować  się sobą, doceniać siebie. Słuchałam z zapartym tchem, a od niedzieli rozpoczęłam “pisanie własnej książki” workbooka autorstwa Kasi. Ten panel, dał mi jeszcze więcej. Mocniej dotarło do mnie jak bardzo chcę inwestować swoje pełne zaangażowanie w prowadzenie warsztatów dla Kobiet. W trakcie nich również poruszamy tematy dotyczące nas samych i tego, co ważne dla nas samych. To, co absolutnie skradło moje serce jeśli chodzi o osobę Kasi, to prawdziwość w postawie, którą emanowała. Z wielką wdzięcznością oglądałam. Zrobiłam sobie również zdjęcie z Kasią:)

Ostatni panel, to rozmowa z kobietami, które pracują jako Dyrektorki w instytucjach kultury. Panie opowiadały o tym, z czym mierzą się na co dzień podczas realizowania zadań. Duży optymizm, zaangażowanie i mnóstwo chęci do działania. Tu moje serce skradła absolutnie p.Iwona Pasińska – dyrektorka Polskiego Teatru Tańca. Dała ogromną dawkę optymizm i energii. Czułam, że jest wiele miłości w tym, co robi. Szczególnie doceniam, że mówiła o wielu sukcesach teatru, a właściwie o ludziach, którzy za tym sukcesami stoją. Jednocześnie z rozbrajającą szczerością mówiła o remoncie, który prowadziła, o tym, ile musiała się nauczyć i tym, że dzięki temu, że jest urodzoną optymistą zrobiła to i doprowadziła wspomnianą inwestycję do końca, choć łatwo nie było. Dziś jednak z dumą o tym opowiada.

Przyznam Wam, że naładowałam baterię. I tak myślę, jak pięknie, że jest miejsce na takie inicjatywy. Dodam, że wydarzenie było całkowicie bezpłatne, co tylko potwierdza, że jeśli chcemy i mamy ochotę poszerzać horyzonty, to możemy to zrobić w każdym momencie:)